Płyty obornickie przebojem zdobyły polski sektor budownictwa przemysłowego. Stało się tak, ponieważ płyty warstwowe (w tym płyty dachowe) odznaczają się bardzo dobrymi cechami jako materiał budowlany.
Przede wszystkim jest to gotowy komponent, który wystarczy jedynie przymocować do ramy stalowej. Nie trzeba wykonywać żadnych prac dodatkowych ani czekać, jak to ma miejsce w tradycyjnej technologii, czyli betonie i cegłach.
Płyty dachowe pozwalają postawić obiekt nawet w jeden dzień. Oczywiście nie będzie to gigantyczna hala produkcyjna, ale w takim czasie z powodzeniem można wybudować kilkudziesięciometrowy garaż, pawilon handlowy czy usługowy albo kontener mieszkalny dla ofiar klęsk naturalnych (powodzi, huraganów) i ratowników.
Wykonawcy i inwestorzy decydują się na płyty dachowe ze względu na ich właściwości cieplne i akustyczne, za które odpowiada rdzeń panelu wykonany ze sztywnej pianki poliuretanowej albo sztywnej wełny mineralnej (ewentualnie styropianu).
Tworzywo to - wzmocnione ocynkowaną blachą z aluminium albo stali - sprawia, że cała konstrukcja jest bardzo wytrzymała, odporna na odkształcenia charakterystyczne dla lekkich pokryć dachowych.
Dodatkowo okładziny pokrywa się powłoką organiczną - plastizolem, poliestrem albo PVDF (PVF 2), czyli polifluorkiem winylidenu - dzięki której kompozyt jest odporny na niekorzystne warunki atmosferyczne i nie rdzewieje po pierwszej zimie czy większym deszczu.